PL / EN

Winter Family Holidays

Nie jestem sportowcem ekstremistą! Ale doceniam odzież sportową. Przed sezonem zimowym trafiłam na pressday i prezentację marki Fjallraven. Część z Was „fashionistów” mogła słyszeć o tegorocznej kooperacji z  marką Acne, albo może kojarzycie charekterystyczne logo z liskiem. No i jakiś czas temu pisałam w artykule „Back to school”  o kultowych plecakach. Pamiętacie? 

 

 

 

 

My się zimy nie boimy.

Ale Szwedzi ją uwielbiają. Wyznaję zasadę „buty od firm obuwniczych, walizki od walizkarskich”, najlepiej tych z wieloletnią tradycją. Idąc tym tropem w jakim kraju możemy szukać najlepszej odzieży zimowej, jeśli nie w Skandynawii właśnie! Wiadomo, że nie ma lipy. Są to autentycznie ubrania i odzież stosowana przez wyprawy i eskapady alpinistyczne. Co roku ekipy biorące udział w wyścigach psich zaprzęgów, spędzających godziny na trzaskającym mrozie i w śniegu właśnie po nie sięgają.  Mnie natomiast „panią od mody” urzeka szlachetność i dobór materiałów. Swetry z prawdziwej mięsistej wełny. Lekkie i praktyczne jak sportowy polar, a przy tym o urodzie sweterków z vintage shopów, w klasyczny norweski wzór. To one podbiły moje serce tego sezonu! 

 

 

 

 

 

Najmłodszy uczestnik wyprawy

Ja i Michał to jedno, ale nie możemy zapominać o Heniu. To nasz najmłodszy uczestnik wyprawy. Został zapatulony w kombinezon w niedźwiadki z Reimy.  Wyglada niewinnie ale to majstersztyk outdorowej zimowej odzieży. Myślę, że Heniu mógłby w nim ruszyć na polarną wyprawę z prawdziwymi sportowcami. Ma odpinany kaptur ze sztucznym futerkiem, a dziecko można wpakować w niego i zapiąć jednym ruchem. W zeszłym roku dostałam podobny od mojej koleżanki. W którym, nie uwierzycie (tak!), chodziła po kolei trójka jej dzieci. Dalej wyglądał jak nowy. Chyba nie trzeba lepszej rekomendacji, zwłaszcza jeśli chodzi o kombinezonik chłopięcy;)  

 

Herbata obowiązkowa na stoku!

Taki cudowny dzień należy uczcić. Pędzę do busa po termosy i kubeczki. Nie ma nic lepszego na stoku od malinowej gorącej herbaty. Nie wiem jakie są wasze plany na zbliżające się ferie i sezon zimowy. Ja ostatnio bardzo rozważnie dokonuję zakupów. Nie potrzebuję rzeczy jednosezonowych. Wolę polegać na sprawdzonych outfitach i dobrych markach, które pozornie nie należą do najtańszych. Finalnie jednak ratują nasz dobry nastrój i czas, który jest przecież najcenniejszy. 

 

 

 

zdjęcia: Michaela Metesová | Bulletproof Warsaw

Użyte produkty:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

INSTAGRAM