PL / EN

Winter Wonderland

Zabawa na śniegu! Jak wielką może sprawić przyjemność i ile może dostarczyć przyjemności wiedzą na pewno Ci, którzy mają dzieci. Postanowiliśmy w tym roku zabrać wszystkie nasze pociechy w góry na Słowację. Ja jestem fanem sportów zimowych, ale z racji kolejnej ciąży przechodzi mi koło nosa kolejny sezon. Miałam też szatańską misję, żeby zachęcić do tej rozrywki mojego partnera, który zawsze wybiera tropiki. 

I tak oto zostałam z problemem w co ubrać całą tą bandę, jeśli poprzednio żadne z nich nie jeździło ani na nartach, ani na snowboardzie, a jedyną zimową atrakcją było lodowisko na hali. Najłatwiej poszło mi z najmłodszym czyli Heniem. Ma on swój zimowy kombinezon potrzebował tylko porządnej czapki i rękawiczek. Najwiecej przyjemności sprawiło mi buszowanie w dziale dziecięcym dla dziewczynek! Ogrom kolorów i wzorów zachwycił mnie! Już dawno tak się nie bawiłam. Srebrny, różowy, czerwony, intensywne kolory, fajne detale i napisy. Wiedziałam ze w 4f znajdę tego ogrom, a dodatkowo śnieg czy zimno nas nie zaskoczą, bo firma specjalizuje się w odzieży dla sportowców i olimpijczyków. Wybrałam też kilka wygodnych spodni i bluz dresowych, które zawsze się przydają. Dla siebie znalazłam  super cool dresy w klimacie retro vintage w intensywnej zielonym kolorze z lampasami po bokach i (zainspirowana nieco tą dziewczęcą modą) kurtkę w kolorze pudroworóżowym. Do tego wielobarwne akcesoria! „Będzie fun” pomyślałam i nie myliłam się.

 

 

Powrót do czasów dzieciństwa

Już zapomniałam jaką frajdą może być rzucanie śnieżkami, lepienie bałwana czy jazda na sankach. Dzieciaki oszalały. Jeszcze nie zdążyły przebrać spodni na te wodoodporne i już były całe w śniegu. Miękkie puszyste, białe szaleństwo ogarnęło nas wszystkich. Pamiętam czasy dzieciństwa – mokre skarpety i zmarznięte palce mogą popsuć każdą zabawę. Dlatego czułam dumę i satysfakcję, bo wiedziałam, że tego dnia nic takiego nam nie grozi. Porobiłam dzieciom masę zdjęć i filmów telefonem. Wysłaliśmy je do dziadków jeszcze będąc na miejscu. Wszystko wygląda jak jakaś kolorowa rewia mody. 

 

 

Wspomnienia są najważniejsze

To co buduje naszą paczworkową rodzinę to wspólnie spędzane chwile. Zabawy, podróże, nowe doświadczenia. Ale i nauka. Próbujemy nowych rzeczy. Michał zawsze zachęca dziewczyny do każdej aktywności fizycznej, uprawiania sportów. Ja natomiast mam misję, muszę być gotowa i mieć dla nich zawsze w walizce odpowiedni zestaw, ubranie. Czy to na surfing, czy do jazdy konnej. Wiadomo, że ich ojciec, jak każdy mężczyzna, koncentruje się zupełnie na innej dziedzinie. Chcę, żeby miały z tej nauki dużo radości, żeby były bezpieczne i czuły się zaopiekowane. Wtedy nasze wspólne wspomnienia są zawsze udane. 

 

 

 

Wygoda przeze wszystkim

Jako mama tego szkraba i w mojej zaawasowanej już ciąży przyjęłam w tym roku funkcję osoby siedzącej w samochodzie, tudzież z herbatą w schronisku przy kominku. Na stok wychodziliśmy na chwilę, popatrzeć jak inni się bawią, trochę pobiegać, zaprzyjaźnić się z panią zimą. Dlatego mój zestaw nie ma nic wspólnego z uprawianiem sportów ekstremalnych. Wygodne spodnie i kurtka, która nie krępuje ruchów, dzięki czemu mogę w każdej chwili chwycić Henia na ręce. Podnieść go, przytulić, pocałować zaraz po tym jak wyląduje twarzą prosto w śniegu (ha ,ha, ha). 

 

 

zdjęcia: Michaela Metesová | Bulletproof Warsaw

 

Użyte produkty:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

INSTAGRAM