PL / EN

Bohemian Rhapsody

Moi drodzy od szalonej szampańskiej imprezy dzielą nas już tylko chwile! Nie będę w stanie uczestniczyć w niej tak w pełni jak większość z Was, ale nie żałuję. Życie płata nam różne figle i to będzie mój trzeci sylwester z rzędu gdy nie piję, nie baluję, a jednak świetnie się bawię. Wiem, że presja na ten wieczór co roku jest duża. Ale od kiedy jestem albo w ciąży, albo karmiącą mamą, albo znowu w ciąży…jakoś przestało mnie to obchodzić kompletnie:)

Nie znaczy to jednak, że ten wieczór ignoruję! Nie, nie, nie, wcale nie. Nawet, powiedziałabym, że jest odwrotnie. Zawsze byłam chuda jak patyk i praktycznie każda sukienka leżała na mnie ok! Tak samo super wyglądałam w tych drogich kreacjach, jak i w tych tańszych z sieciówek. Ten rok jest dla mnie szczególnym wyzwaniem. Bo będzie mnie można już pomylić z noworocznym balonem. Coś takiego jak sylwestrowa sukienka ciążowa praktycznie nie istnieje. Nie chcę też redagować tego postu na zasadzie „w co się ubrać na imprezę sylwestrową w siódmym miesiącu ciąży”. Chociaż  zapewne post taki byłby interesujący dla wielu osób. Wiadomo, że nie przesiedzę tego dnia w dresie czy w piżamie na kanapie, bo to kompletnie mija się z moim życiowym feelingiem (nawet mam ochotę to zrobić ale wiem, że ostatecznie o 12tej dopadłby mnie lekki smuteczek). Co zatem robię? 

 

 

Koncentruję się na kroju, kolorze, tkaninie. 

Wychodzę z założenia, że trzeba się cieszyć tym co jest. Przeglądam zatem ofertę ulubionych marek, ale tak naprawdę jak mam coś w głowie, to przychodzi to do mnie samo. Tak wiem szczęściara ze mnie! Ale faktem jest, że  w moim zawodzie już od połowy października relizujemy materiały sylwestrowe dla różnych magazynów. Przeważnie idę też do tv, aby  opowiadać w co się ubrać. Wcześnie więc mam głębokie rozeznanie w ofercie, zarówno tej rynkowej, jak i tej od projektantów. Mniej wiecej na tym etapie wpadła mi w oko cekinowa suknia od MMC (tutaj możesz zobaczyć nagranie na www.kobieta.pl) Jest idealna, bo jest elastyczna i niezależnie od tego, który to miesiąc, wygląda się w niej mega! Równie dobra byłaby  czarna koronka w klimacie eleganckiej włoskiej damy lub  mała czarna w stylu lat 20. To jest to, co zawsze się sprawdza. Jestem też fanem dziennych sukienek printowanych np. w kwiaty, które okraszone odpowiednimi dodatkami mogą się zamienić w wymarzoną kreację nocy.

 

 

 

Dodatki głównie te sentymentalne i ulubione!

Tego dnia (i zwłaszcza w moim stanie) stawiam na dodatki sprawdzone i ukochane. Najważniejsze są sprawdzone szykowne, ale wygodne buty. Mam jedną taką ukochaną parę zamszowych szpilek od Prady. Mogę w nich przetańczyć całą noc niczym w trampkach (zrobiłam to nie raz). Szkoda tego dnia na denerwowanie się z powodu niewłaściwego obuwia. Zatem ukochane buty, torebka z sieciówki (którą mogę poniewierać i wycierać wszystkie pomoczone bary oraz ryzykować, że ktoś może wylać na nią drinka). I kolczyki które wyglądają spektakularnie, ale jednak nie urywają ucha. Więc ponownie przyda się ta sprawdzona opcja. Chodzi przecież o to, żeby dobrze się bawić, a nie martwić następnego dnia z powodu zagubionego kolczyka. 

 

 

 

Ostateczna fotka przed lustrem.

No dobrze skoro znacie już mój przepis, to co zrobić, żeby poza idealnym samopoczuciem impreza przeszła do historii? Tak, dokumentacja. Nieodłączny element każdego Sylwestra i nawet jeśli ty sama o tym nie pomyślisz albo nie będziesz chciała lepiej w Nowy Rok się wyspać niż odhaczać siebie ze zdjęć z facebooka na których niekorzystnie wyglądasz. Dlatego niezbędna jest robocza fotka w domu przed wyjściem. Telefon prawdę Ci powie, a jeśli nie powie to zawsze możesz to jeszcze do kogoś wysłać i zapytać. Po latach ważniejsze będzie to, co gdzieś tam zostanie w meandrach internetu niż w naszych głowach. Ot, brutalna prawda. Chociaż w dobie instagrama nie trzeba, myślę, tego już nikomu wyjaśniać.

 

 

 

 

Dobry humor i wychodzę!

Mam jeszcze jeden tip dla Was. Otóż dobrze jest poza zdjęciem pochodzić sobie w tej sukience, potańczyć, poczuć ją. Przymierzyć się do partnera. Oczywiście nie zawsze i nie każdy ma na to czas. Jeśli go nie masz, postaw na dobry makijaż i uśmiech od ucha do ucha, wtedy kreacja nie będzie miała aż takiego  znaczenia. Oby to była dla Ciebie na tyle dobra lekcja, że ta ostatnia rada zostanie z Tobą nie tylko na ten rok, ale i na długie lata.

 

 

zdjęcia: Michaela Metesová | Bulletproof Warsaw

 

Użyte produkty:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

INSTAGRAM