PL / EN

Stay at Home experiences

 

 

To, co się wydarzyło było dla mnie (podobnie jak dla wszystkich) zupełnie nowym doświadczeniem. Momentami trochę sience fiction albo jak rzeczywistość z mrocznego serialu. Szczęśliwie, mam nadzieję, wychodzimy już z dołka. Zmienieni być może. Na pewno bogatsi w przemyślenia i z innym nastawieniem do życia. 

 

Pominę cały aspekt psychologiczno-społeczny, bo nie jest to moja profesja. Zajmuję się modą od ponad piętnastu lat! I mam szczerą nadzieję dalej się nią zajmować. 

 

 

Przetrwałam “koronawirus” chodząc do telewizji jako modowy ekspert i pokazując modę na manekinach, a buty w rękach. Porządkując własną szafę i konsultując garderobę z kilkoma klientkami online. Dokształcałam się,  chętnie uczestniczyłam w “life” z markami, które zapraszały mnie jako gościa. Osobiście zdałam sobie sprawę z tego, jak niewiele mam fajnych piżam.  A takich, w których mogę się komukolwiek pokazać (wliczając w to kurierów przychodzących o 7-mej rano) w zasadzie nie mam. 

 

 

To było jeszcze przed wielką aferą z “wycinaniem metek” i tym “czy jest to szyte w Polsce czy też nie”. Trafiłam na brand piżamowy rodem z miasta, w którym studiowałam projektowanie odzieży czyli z Łodzi. Jak bardzo byłam zaskoczona jakością, dbałością o detal i wykonaniem, nie będę się tutaj rozpisywać. Znalazłam w kolekcji piżamy bawełniane, lniane a nawet jedwabne. W skierowanej do młodszych odbiorców marki “Oh Zuza” dużo fajnych casualowych ubrań,  na które chyba teraz zaczniemy zwracać większą uwagę. Na jakość i na gatunek zwłaszcza.

 

Niedawno odwiedziłam fabrykę osobiście. Rozmawiając o różnych innych projektach,  zdałam sobie sprawę jak trudno jest taką firmę utrzymać. Mierzyć się codziennie z ofertami, które znajdziecie w sieciówkach. Galopującymi promocjami i wyprzedażami. Czasem warto jest po prostu rzecz dobrać do sprecyzowanego gustu użytkownika. Móc się tą rzeczą cieszyć dłużej niż jeden sezon czy dwa. 

 

Ale nie zamierzałam tutaj mówić o wspieraniu lokalnych biznesów tylko o samych piżamach! Czy to ważna dla Ciebie część garderoby? Czy masz taką? Jak wygląda twoja najlepsza? Albo ta najbardziej ukochana? Jak powinna wyglądać, gdybyś taką znalazła? I o mądrych zakupach chciałam tutaj pisać. I namawiać Was, żebyście zwracali uwagę na zastosowane surowce,  kierowali się nie tylko sercem ale i rozumem, oraz nie poddawali się machinie nieustającego konsumpcjonizmu. 

 

 

zdjęcia: Łukasz Bartyzel 

 

Użyte produkty:

 

INSTAGRAM