PL / EN

Co kupić mamie na Dzień Matki?

O! Wracam właśnie „dumna i blada” z  prezentami na Dzień Mamy. Na rowerze, bo ekologicznie. Moich wyborów dokonywałam też zastanawiając się „czy jej się to na pewno przyda”, „czy będzie zadowolona”, żeby nie kupować bubli, które trafią zaraz na śmietnik. Postawiłam na duży wybór, dobre marki w korzystnych cenach i pojechałam do TK Maxx. 

Jak kupić dobry prezent?

Mam taka zasadę, którą gorąco Wam polecam, a która opłaca się właściwie zawsze. A mianowicie słucham. Mam oczy i uszy szeroko otwarte na potrzeby bliskich i znajomych . Czasem ktoś powie „potrzebny mi jest nowy plecak” albo po prostu, gdy jesteście razem rzuci „chciałbym takie coś”  i wtedy ja to sprytnie odnotowuje i bam! Trafiam w dziesiątkę . Często owa osoba nawet nie wie, że o tym wspominała albo zapomina i tak oto staję się cudotwórcą i jasnowidzem. Dzieci często donoszą nam, co by chcieli inni krewni i znajomi. Są świetnymi szpiegami i sprawnymi doradcami. Można też je wsiąść na „spytki”, jeśli na żadną z tych metod nie macie już czasu. Warto sobie zaparzyć herbatę i 5 minut się zastanowić. Mi przypominało się jak moja mama chwaliła się, że w swojej macie do jogi wytarła już dziury. Nie wiem jak to jest możliwe, bo moja dalej wyglada jak „nówka sztuka”, ale może to właśnie świadczy o naszych treningach.

osiemdziesiątych.

 

Sprawdzone szlagiery

Ponieważ wiedziałam, gdzie znajdę pokaźny wybór mat do jogi i innych ciekawych rzeczy, uderzyłam do TK Maxx. Mój ulubiony to ten na Marszałkowskiej ( do centrów handlowych wolę się nie zapuszczać). Znajdę w nim wszystko, czego potrzebuję. Bo wiem, że tam są pachnidełka, mydełka, świeczki zapachowe, przeróżne zestawy, herbatki czyli doskonały prezent, jeśli nie znamy  preferencji obdarowanej osoby. Coś co jest ładne, cieszy, bądź zawsze można skonsumować. Ja jestem przeciwna nadmiernemu kupowaniu rzeczy, aczkolwiek jestem przekonana, że jeśli podaruję mojej mamie herbatę w pięknej puszce, to ta puszka jej jeszcze długo posłuży. W naszym rodzinnym domu dalej można w kuchennej szafce znaleźć opakowanie po kakao  z lat  osiemdziesiątych. 

Eko zakupy

No właśnie! Jeśli o tym mowa, to przy wyborze prezentu trzeba się trzymać jakiejś zasady. Nawet, jeśli jest to zasada tylko nasza.  Ja postawiłam na ekologię i utknęłam na dłuższą chwilę w dziale z butelkami metalowymi na wodę, bidonami i kubkami termicznymi. Moi rodzice są zapalonymi „kamperowcami”, zatem taki prezent zawsze w cenie. Akurat moja mama nie znosi plastiku, zawsze goni nas do segregowania śmieci i w torebce ma kłąb wielorazowych siatek na zakupy. Wybieram piękną, srebrną butelkę. Lekka i poręczna. Nie byłabym sobą, gdybym nie dostała jednak lekkiego obłędu w dziale z damskimi torebkami. Stawiam jednak na ręcznie pleciony słomkowy plecak-torebkę. Od jakiegoś czasu moja mama woli zdecydowanie plecaki ze względu na problemy z kręgosłupem i bardzo trudno było mi znaleźć coś ładnego dla niej. Ten jest jeszcze dodatkowo w trendzie, chociaż pamietam, że zawsze nosiła coś w tym stylu latem. Mam nadzieję, że będzie kochana i pożyczy mi go kilka razy, jak już nacieszy się prezentem. 

I tu przychodzi mi na myśl zdanie mojej babci „rób takie prezenty, które sama chciała byś dostawać”.

zdjęcia: Michaela Metesová | Bulletproof Warsaw

sukienka: Patrizia Aryton 

INSTAGRAM